KOSMETYKI

DENKO #3 – MAJ 2018

denko-3-maj-2018

Tegoroczny maj zapamiętamy z pewnością jako jeden z najcieplejszych wiosennych miesięcy, jakie mogły się przydarzyć. Moje denko jest za to średnio wiosenne i wyjątkowo mało w nim kolorówki. A co dokładnie się w nim znalazło? Zapraszam na podsumowanie.  

WŁOSY: 

  • Organic Shop Maska do włosów Figa i Migdał – recenzja do przeczytania TUTAJ 
  • Organic Shop Odżywka do włosów Winogrono i Miód – recenzja do przeczytania TUTAJ 
  • ISANA Lakier do włosów – mój ulubiony lakier do włosów, tani i dobry 
  • ISANA Style2Create Spray solny do włosów – zakup raczej pomyłkowy, moje włosy i bez niego są szorstkie i suche, a żeby stały się falami surferki to nie wiem czym bym je musiała zmusić…. 
  • Perfect Me Maseczka do włosów Natural Oils Repair  
  • Perfect Me Maseczka do włosów Frizz Stop & Keratin Repair – obie maseczki to biedronkowe zakupy, nie były ani złe ani dobre, nic specjalnego 
  • L’oreal Casting Farba do włosów Mroźne Mocchacino – wróciłam po kilku latach (choć do innego odcienia), dobrze mi się ją nakłada, ładnie pachnie, ale mam wrażenie, że nie pokryła tak jak powinna i kolor nie jest zbyt mocny 

TWARZ: 

  • Vichy Mineral 89 (próbka) – po jednej próbce z Vogue ciężko powiedzieć. Moja skóra była po nim lepka, jakby nie chciał się wchłonąć i nie zauważyłam żadnego dobrego działania, ale niestety produkty z Vichy nigdy dobrze ze mną nie współgrały 
  • Bell 2Skin Pocket Mat Puder – recenzja do przeczytania TUTAJ 
  • Maseczka Be Beauty Japoński Rytuał Piękna – recenzja do przeczytania TUTAJ 
  • Maseczka Be Beauty Aktywny Detos Węglowy – recenzja do przeczytania TUTAJ 
  • Maseczka Be Beauty Naturala Moc Zielonej Glinki – recenzja do przeczytania TUTAJ 
  • Maseczka Czyste Piękno Glinkowa Odnowa – miała zapach drożdży i różowy kolor (w sumie też podobny do drożdży), ale niczym mnie nie zachwyciła 

CIAŁO: 

  • Marion SPA Parafinowa kuracja do dłoni – kuracja składająca się z peelingu i parafinowej maseczki, nie była zła, ale wolę zabiegi z Eveline 
  • Green Pharmacy Żel pod prysznic Róża i zielona herbata – recenzja do przeczytania TUTAJ 
  • Cien Żel pod prysznic z peelingiem z moreli – łazienkowy żel awaryjny, jak zapomnę wziąć co innego, a poprzedni się skończył. Nie wiem czy ten peeling cokowiel działa, ale przynajmniej ładnie pachnie.  
  • Isae Go Pure deodorant – wykańczam je ostatnio jeden po drugim i wszystkie działają bardzo średnio, ale coś trzeba z nimi zrobić 
  • L’biotica Plastry na pięty – zakup dość impulsywny, dobrze się przykleiły i trzymały, ale po ściągnięciu bez szału 
  • Eveline Parafinowy zabieg do rąk – peeling i maska parafinowa w komplecie z rękawiczkami, jak dla mnie najlepszy tego typu zabieg, zawsze widzę po nim niesamowitą różnicę i nawilżenie, szczególnie przy skórkach 
  • Purederm Maska na dłonie Nawilżająca i odżywiająca – nałożyłam, potrzymałam, zdjęłam i w zasadzie nic – efekt na zero 

Gdybym miała jakoś to podsumować to musiałabym powiedzieć: parada średniaków. Poza kilkoma sprawdzonymi produktami, jak lakier do włosów, puder czy zabieg do rąk z Eveline, cała reszta w zasadzie nie jest warta powtórzenia. Macie swoje zdanie na temat tych produktów? 

31 Komentarze

Komentarze 31

  1. Malwina
    5 czerwca 2018 at 10:59 am

    Zaciekawił mnie ten zabieg parafinowy na dłonie. Chętnie kupię i wypróbuję 🙂

    • Bea
      8 czerwca 2018 at 12:47 pm

      Polecam 🙂

  2. StaraPannaZKotem
    5 czerwca 2018 at 11:52 am

    No czasem i taka parada średniaków jest potrzebna, choćby po to, aby jej oszczędzić Twoim czytelniczkom! 😉
    Mam bardzo podobne odczucia co do produktów Vichy- też nigdy, żaden nie zrobił na mnie wrażenia- a próbowałam naprawdę różnych, na przestrzeni lat. Absolutnie każdy wydawał mi się po prostu nijaki i nie robił nic, czego nie zrobiłby jakikolwiek inny kosmetyk. Co jest o tyle ciekawe, że przecież dla wielu osób ta marka jest po prostu kultowa… Ciekawa jestem, od czego to zależy.
    Szkoda, że te plastry na pięty nie działają- zastanawiałam się nad nimi, ale jakoś też nie miałam zaufania… Ale chyba spróbuję tego zabiegu na ręcej Eveline! 🙂

    • Bea
      8 czerwca 2018 at 12:51 pm

      Wiesz, może to Vichy po prostu nie może działać na wszystkich…

  3. Monika Ch.
    5 czerwca 2018 at 5:38 pm

    Zawsze z chęcią czytam ciekawostki kosmetyczne 🙂 Muszę kiedyś taką maskę na dłonie wypróbować.

    • Bea
      8 czerwca 2018 at 12:50 pm

      Polecam 🙂

  4. MangoMania
    5 czerwca 2018 at 6:53 pm

    U mnie to dopiero mało kolorówki występuje w denkach:)

    • Bea
      8 czerwca 2018 at 12:50 pm

      Trzeba też przyznać, że kolorówka jednak dużo wolniej schodzi 🙂

  5. Ola
    5 czerwca 2018 at 7:16 pm

    Zabieg parafinowy na dłonie to absolutny hit:) lubię Eveline robi dobre kosmetyki w sensownych cenach

    • Bea
      8 czerwca 2018 at 12:50 pm

      Latem trochę grzeje, ale i tak lubię 🙂

  6. Olga
    5 czerwca 2018 at 7:32 pm

    Dużo tego!

    • Bea
      8 czerwca 2018 at 12:48 pm

      Zebrało się trochę, ale na moje usprawiedliwienie jest dużo jednorazówek.

  7. Monika Kilijańska
    5 czerwca 2018 at 8:17 pm

    Szkoda, że te plastry do pięt nie dają efektu, bo szukam czegoś wow.

    • Bea
      8 czerwca 2018 at 12:47 pm

      To jak my wszyscy – kto pierwszy znajdzie daje znać reszcie! 😉

  8. Kinga Ł
    5 czerwca 2018 at 9:21 pm

    Bardzo ciekawy wpis.

    • Bea
      8 czerwca 2018 at 12:47 pm

      Dziękuję 🙂

  9. kasia
    5 czerwca 2018 at 10:46 pm

    nie wiem… jjakos ideologicznie nie kupilabym kosmetykow w biedronce 🙂

    • Bea
      8 czerwca 2018 at 12:46 pm

      Ja do niedawna też, powiem więcej dwa-trzy lata temu ideologicznie nie zdarzało mi się nawet wejść do Biedronki, ale muszę przyznać, że sklep się zmienił od tego czasu bardzo. A co do kosmetyków to liczę na to, że jednak są produkowane pod pewnymi rygorami.

  10. Małgorzata Hert
    6 czerwca 2018 at 12:22 am

    Jak dla mnie produkty Vichy sa mocno przereklamowane

    • Bea
      8 czerwca 2018 at 12:44 pm

      Czyli jest nas więcej 🙂

  11. kashienka z OdkrywajacAmeryke.pl
    6 czerwca 2018 at 6:43 am

    Wow, sporo tego 🙂 U mnie chyba jedno „denko” musiałabym zbierac z kilku miesiecy! Szkoda, ze te plastry na pięty to nic specjalnego – szukam czegos w tym stylu i myslalam ze moze w Polsce znajdę 😉

    • Bea
      8 czerwca 2018 at 12:44 pm

      Trzeba szukać dalej 🙂
      A co do denka to nie musi być dużo, zawsze fajnie poczytać 🙂 ale z tego co widziałam u Ciebie też można znaleźć takie ciekawe wpisy z perełkami 🙂

  12. Agnieszka
    6 czerwca 2018 at 9:34 am

    Spore denko:) Zaintrygowały mnie te plastry, ale skoro bez szału to nie ma co sobie nimi głowy zawracać;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    • Bea
      8 czerwca 2018 at 12:43 pm

      Niestety, spodziewałam się czegoś lepszego…

  13. Eveline
    6 czerwca 2018 at 10:38 am

    Zaciekawiły mnie te plastry L’biotica, ale skoro szału nie ma, to na pewno je sobie odpuszczę i poszukam czegoś innego o lepszym działaniu 🙂
    Mam ten puder Bell, kupiłam kiedyś na wyjezdzie jak zapomnialam swojego pudru, ale nie jestem z niego zadowolona:( Moim zdaniem jest widoczny na twarzy i nie wygładza tak ładnie.

  14. Eveline Bison
    6 czerwca 2018 at 10:52 am

    Chyba mi zjadło ostatni komentarz;)

    Więc powtórzę, że bardzo zaintrygowały mnie te plastry na pięty, ale skoro słabo działają, to sobie odpuszczę i poszukam czegoś lepszego 🙂
    Miałam też ten puder Bell, ale jakoś mi nie podpasował. Kupiłam go kiedyś spontanicznie na wyjezdzie, jak zapomniałam pudru do poprawek, ale jakoś widać go na buzi i nie wygładza.

    • Bea
      8 czerwca 2018 at 12:43 pm

      Ja też pewnie będę starała się znaleźć coś innego na pięty 🙂

  15. My Strawberry Fields
    7 czerwca 2018 at 2:40 pm

    Ale ładne denko! Szkoda tylko, że zawartość jest tak przeciętna. Ja ostatnio mam szczęście i trafiam na wiele świetnych kosmetyków!

    • Bea
      8 czerwca 2018 at 12:42 pm

      To koniecznie muszę sprawdzać u Ciebie 😉

  16. Wesellerka
    13 czerwca 2018 at 1:03 pm

    Najbardziej ciekawa byłam tych plastrów do pięt, bo słyszałam reklamę, ale widać nic szczególnego… chyba nie pozostaje nic innego jak dbać o stopy na co dzień.

    • Bea
      13 czerwca 2018 at 2:55 pm

      Niestety, nic nie przebije systematyczności w dbaniu 😉

Dbamy o Twoją prywatność. Pamiętaj, że pisząc komentarz pozostawiasz swoje dane osobowe. Szczegóły związane z przetwarzaniem danych osobowych, które przekazujesz podczas pozostawiania komentarza, znajdziesz w polityce prywatności.

Zostaw komentarz

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką.*