KOSMETYKI

L’OREAL INFAILLIBLE LONGWEAR SHAPING STICK HIGHLIGHTER ROZŚWIETLACZ W SZTYFCIE 502 GOLD IS COLD

loreal-infaillible-longwear-shaping-stick-highlighter-rozswietlacz-w-sztyfcie-502-gold-is-cold

Tego lata gold is cold, gold is hot, gold rulezzz. Lato już mija, ale z pewnością nasza miłość do rozświetlaczy nie mija nigdy.  

Propozycja od marki L’oreal to mój pierwszy rozświetlacz w sztyfcie. Nigdy nie byłam fanką takich produktów ani konturowania na mokro, bo zawsze boję się zbyt mocnego efektu i nie jestem nadal przekonana jak poradziłabym sobie z taką wersją bronzera, ale okazało się, że rozświetlacz sprawdza się nadspodziewanie dobrze i w ostatnim czasie był jednym z moich ulubionych.  

Jak zwykle w przypadku tej marki mamy tutaj świetnie prezentujące się opakowanie. Sztyft wysuwa się bez problemu i ma sporą średnicę, dzięki czemu wygodnie się go aplikuje na twarz. Jego konsystencja jest lekka i kremowa, delikatnie sunie po skórze i nie powoduje żadnych uszkodzeń we wcześniej nałożonym make-upie. Jeżeli po nałożeniu rozetrzemy go palcami, to wprost czujemy pod nimi jak jego formuła zmienia się w pudrową, co sprawia że jest bardzo naturalnym wykończeniem.  

Rozświetlacz jest bardzo wydajny, nie wiem czy udało mi się do dzisiaj zużyć chociaż jego jedną czwartą część, a używam go sporo, w odstawkę poszły wszystkie rozświetlacze od Lovely. Nie jest to co prawda kosmetyk, który dawałby na skórze efekt mieniącej się tafli i dla niektórych jego błysk może okazać się zbyt delikatny. Doskonale sprawdza się jednak na co dzień, kiedy nie chcę świecić się zbyt mocno, a jedynie uzyskać rozpromieniony i świeży look. Dodatkowym plusem jest fakt, że jest trwały, utrzymuje się wiele godzin, co przy codziennym makijażu jest również bardzo ważne.  

Do wyboru mamy następujące odcienie 

  • 501 Oh My Jewels 
  • 502 Gold is cold 
  • 503 Slay In Rose 

i z góry zakładam, że wszystkie są równie czarujące jak posiadany przeze mnie odcień nr 502.  

Kto z Was miał już okazję korzystać z rozświetlacza w sztyfcie? A może polecacie inne produkty do konturowania na mokro, którymi nie zrobię sobie krzywdy? Chętnie poczytam o Waszych propozycjach.  

44 Komentarze

Komentarze (44)

  1. talarkowa
    3 września 2018 at 11:53 am

    Bardzo ciekawy produkt, ale nie miałam okazji go jeszcze próbować. Nie używałam też rozświetlaczy w sztyfcie – w kremie, czy w kamieniu a i owszem, ale nie w sztyfcie. Jeszcze więc wszystko przede mną 🙂

    • Bea
      7 września 2018 at 2:59 pm

      Ja bym pewnie bała się kupić, a okazał się całkiem fajny 🙂

  2. melodylaniella
    3 września 2018 at 9:31 pm

    Jeszcze nigdy nie miałam rozświetlacza w sztyfcie!

    • Bea
      7 września 2018 at 5:29 pm

      Warto nadrobić 🙂

  3. krystynabozenna
    3 września 2018 at 9:47 pm

    Ciekawa propozycja , chociaż pewnie nie wszystkim będzie pasować 🙂
    Jakoś nie było okazji używać w sztyfcie…

    • Bea
      7 września 2018 at 5:29 pm

      Każdy ma swoje przyzwyczajenia, ale warto sprawdzić nowości 🙂

  4. Justyna
    4 września 2018 at 6:05 am

    Ja dopiero rozpoczynam swoją przygodę z tego typu kosmetykami.

  5. Beata Herbata
    4 września 2018 at 8:28 am

    Lubię niektóre kosmetyki z tej firmy. Rozświetlacze używam jednak ostrożnie z racji włażenia ich w pory 😉

    • Bea
      7 września 2018 at 5:30 pm

      Z tym nie ma jakiegoś dużego problemu, a przynajmniej ja nie zauważyłam 🙂

  6. MangoMania
    4 września 2018 at 9:13 am

    Rozświetlacz w sztyfcie to dla mnie nowość, z reguły korzystam z takich w pędzelku.

    • Bea
      7 września 2018 at 5:30 pm

      Dla mnie to też była nowość.

  7. Warsztat Podróży
    4 września 2018 at 9:38 am

    Używam rozswietlacz w kremie

    • Bea
      7 września 2018 at 2:59 pm

      To całkiem podobnie jeżeli chodzi o konsystencję 🙂

  8. Sikoreczka
    4 września 2018 at 10:47 am

    Ciekawy produkt, ale nie dla mnei. nie przepadam za kosmetykami.

  9. StaraPannaZKotem
    4 września 2018 at 11:51 am

    Nie miałam nigdy w sztyfcie… nie do końca jestem przekonana jakoś… Ja używam w kamieniu, Mary Lou i jest ekstremalnie zajebisty- dostałam w prezencie ponad rok temu i wydaje mi się, że go nie ubywa, chyba wystarczy mi na resztę życia! 😀

    • Bea
      7 września 2018 at 5:26 pm

      To masz bardzo fajny rozświetlacz. To najgorzej, zero motywacji do kupna nowego 😀

  10. Kinga Kulczycka
    4 września 2018 at 12:51 pm

    Bardzo lubię takie nowości, trzeba kiedyś osobiście przetestować 🙂

  11. Agnieszka
    4 września 2018 at 1:08 pm

    Bardzo fajny sposób aplikacji, nie miałam jeszcze takiego…
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    • Bea
      7 września 2018 at 5:26 pm

      Nadspodziewanie dobrze się go nakłada 🙂

  12. Paulina
    4 września 2018 at 2:47 pm

    Nie używał jeszcze takiego cuda

  13. Madka roku
    4 września 2018 at 3:38 pm

    Nie stosowałam jeszcze rozswietlacza w sztyfcie. Chyba jestem bardziej przekonana do tych w kremie.

  14. Atrakcyjne wakacje z dzieckiem
    4 września 2018 at 4:24 pm

    Opakowanie faktycznie jest rewelacyjne

  15. Joanna
    5 września 2018 at 12:30 pm

    Zawsze własnie zastanawiało mnie czy nie osadza się w zmarszczkach i dodatkowo ich nie podkreśla ale wygląda bardzo neutralnie.

    • Bea
      7 września 2018 at 3:00 pm

      Raczej nie powinno być z tym problemu 🙂

  16. Aneta
    6 września 2018 at 4:49 am

    Powiadasz rozświetlacz w sztyfcie. Brzmi interesująco. Loreal w Wietnamie jest, wiec ciekawe czy ten produkt będzie dostępny. Byłby świetny zwłaszcza w podróży, gdy kosmetyczka może być w miarę minimalna. 🙂

    • Bea
      7 września 2018 at 5:25 pm

      Ostatnio nawet na jakimś produkcie z L’oreal widziałam, że wyprodukowano w Wietnamie, ale nie pamiętam czy był to akurat ten rozświetlacz.

  17. Patrycja Czubak
    6 września 2018 at 6:49 pm

    Wydaje mi się, że cała ta seria jest bardzo dobra. Mam z niej podkład i też jestem zadowolona.

    • Bea
      7 września 2018 at 5:23 pm

      To bardzo prawdopodobne 🙂

  18. Anna
    6 września 2018 at 6:52 pm

    Dla mnie musiałby być najjaśniejszy. 🙂

  19. Karolina Gie
    6 września 2018 at 7:44 pm

    Ja lubię taki delikatny efekt, ale odcień raczej nie dla mnie 🙂

    • Bea
      7 września 2018 at 5:31 pm

      Mi się podoba jeszcze ten odcień w różowym złocie 🙂

  20. Kasia
    6 września 2018 at 8:07 pm

    Ale to się nakłada punktowo a nie na cała twarz czy czemu to jest w sztyfcie?

    • Bea
      7 września 2018 at 5:24 pm

      Tak, punktowo jak róż 🙂 Głównie na kości policzkowe 🙂

  21. Inga
    6 września 2018 at 8:25 pm

    Pozostawia bardzo ładną taflę,aczkolwiek musiałabym rozejrzeć się za chłodniejszym 😉

  22. Ewa
    6 września 2018 at 8:33 pm

    Nie stosowałam nigdy rozświetlacza, może w końcu się przekonam 😉

    • Bea
      7 września 2018 at 5:32 pm

      Polecam 🙂

  23. Atrakcyjne wakacje z dzieckiem
    6 września 2018 at 9:33 pm

    Już używałam i rzeczywiście jest świetny

  24. Maria Tamara
    7 września 2018 at 12:50 am

    Nie używałam, ale zaciekawił mnie i ma bardzo ładne opakowanie 🙂

  25. małgoś
    7 września 2018 at 10:02 am

    Ja póki co korzystam z rozświetlaczy sypkich bądź w kamieniu 😉

    • Bea
      7 września 2018 at 5:32 pm

      Takie są chyba najłatwiejsze w użyciu 🙂

  26. Tomek
    7 września 2018 at 7:30 pm

    Tak dobra wydajność to chyba rzadkość w dzisiejszych czasach.

    • Bea
      10 września 2018 at 12:06 pm

      O dziwo można się coraz częściej spotkać z dobrymi i wydajnymi produktami 🙂

  27. Monika-BlogMama.pl
    7 września 2018 at 8:38 pm

    Używam kosmetyków Loreal ale tego rozświetlacza nie miałam.

    • Bea
      10 września 2018 at 12:06 pm

      Polecam wypróbować 🙂

Dbamy o Twoją prywatność. Pamiętaj, że pisząc komentarz pozostawiasz swoje dane osobowe. Szczegóły związane z przetwarzaniem danych osobowych, które przekazujesz podczas pozostawiania komentarza, znajdziesz w polityce prywatności.

Dodaj komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są*