KOSMETYKI

WIBO SERUM/PRIMER UNICORN TEARS

wibo-serum-primer-unicorn-tears

Nowość marki WIBO, pierwszy tego typu produkt w ich szafie, łączący w sobie dwie funkcje – serum do twarzy oraz bazy pod makijaż. Przyznaję, że niezbyt wierzyłam w niesamowite działanie serum, raczej skusiła mnie różowa szata graficzna, łzy jednorożca i złote napisy. I tak właśnie buteleczka wylądowała w moim koszyku.  

Jeżeli chodzi o serum to mamy tutaj w składzie ekstrakty z owoców acai, goi i żurawiny, które mają nam zapewnić odżywienie i nawilżenie skóry. Baza natomiast ma za zadania wygładzić skórę i sprawić, aby makijaż dłużej utrzymał się w nienaruszonym stanie. Całość zapakowana została w butelkę w kolorze różowym, niestety nieprzezroczystą, a serum aplikujemy za pomocą pipety, która niestety jak we wszystkich produktach Wibo jest chwiejna i zawsze zastanawiam się kiedy odpadnie. Przy aplikacji należy uważać, żeby nie wykroplić sobie zbyt dużo produktu na twarz, bo pierwsze jest on wydajny, ale po drugie jest też dość rzadki i szybko spływa po twarzy, więc istnieje ryzyko ubrudzenia się nim. Produkt ma różowy kolor i wyraźny zapach budyniu waniliowego – zawsze podejrzewałam, że łzy jednorożca mogą tak właśnie pachnieć. Dla niektórych może to być problem, dla mnie jest ok.  

Po nałożeniu na twarz serum przez jakiś czas dość mocno się lepi, ale spokojnie można na nie nakładać makijaż. Moim zdaniem sprawdza się jako baza, delikatnie rozświetla, wygładza skórę i dogaduje się praktycznie ze wszystkimi kosmetykami, a przy tym podkład dobrze się na nim rozprowadza. Natomiast jako serum wypada średnio, niezbyt nadaje się do nakładania w ramach pielęgnacji, zawartość składników też nie porywa do tego stopnia, abym traktowała go jako pełnoprawny kosmetyk pielęgnacyjny. Muszę jednak przyznać, że jako połączenie całkiem dobrej bazy, dającej jednak skórze nawilżenie, sprawdza się bardzo dobrze, a do tego ma przystępną cenę.  

Na koniec wspomnę tylko, że chyba wszyscy domyślamy się do jakiego produktu miało nawiązywać serum – od podobieństwa buteleczki po nazwę przez sposób działania. Nie będę tego oceniać ani porównywać, chociaż osobiście wydaje mi się, że granice podobieństw zostały tutaj lekko przekroczone. A Wy jakie macie zdanie na temat takich bliźniaczych produktów? 

57 Komentarze

Komentarze 57

  1. Olek
    10 sierpnia 2018 at 10:49 am

    Podziwiam, że komuś się chce z taką pasją pisać o kosmetykach. Pozdrawiam i zapraszam do siebie!

    • Bea
      13 sierpnia 2018 at 10:51 am

      Dziękuję i również pozdrawiam 🙂

  2. MangoMania
    10 sierpnia 2018 at 11:14 am

    Ceną mnie zachęciłaś do poznania tego serum. Ciekawe skojarzenie masz co do zapachu.

    • Bea
      13 sierpnia 2018 at 10:51 am

      No tak jakoś mi się skojarzył, a za budyniem nie przepadam…

  3. Karola
    10 sierpnia 2018 at 4:57 pm

    Jeśli się nie mylę, to używam „oryginału”. 🙂 Sprawdza się świetnie i z chęcią wypróbuję pewnie tańszy jego odpowiednik. :)))

    • Bea
      13 sierpnia 2018 at 10:39 am

      To świetnie, możesz sobie zrobić małe porównanie 🙂

  4. Kinga Ł
    10 sierpnia 2018 at 5:37 pm

    Ciekawy wpis, lubię tą markę za cenę i jakość 🙂 zwykle nie gustuję w takich kosmetykach, ale na ten chce się skusić 🙂

  5. Life by MARCELKA
    10 sierpnia 2018 at 6:24 pm

    nie znam tego produktu, ale masz rację, że już samo opakowanie kusi

    • Bea
      13 sierpnia 2018 at 10:39 am

      Dokładnie, kupiłabym go nawet jakby miał sobie po prostu stać 😉

  6. Małgorzata
    10 sierpnia 2018 at 7:01 pm

    Nie znam tej marki ale zapowiada się ciekawie

    • Bea
      13 sierpnia 2018 at 10:47 am

      Bardzo popularna drogeryjna marka z wieloma ciekawymi produktami 🙂

  7. Olga
    10 sierpnia 2018 at 8:35 pm

    Ostatnio się zastanawiałam, czy nie kupić…

    • Bea
      13 sierpnia 2018 at 10:52 am

      Zawsze warto przetestować na własnej skórze 🙂

  8. Justyna
    10 sierpnia 2018 at 8:44 pm

    Fakt, opakowanie zachęca 😉

    • Bea
      13 sierpnia 2018 at 10:47 am

      Urocze jest 🙂

  9. Aldona
    11 sierpnia 2018 at 5:50 pm

    Chętnie bym spróbowała, dawno nie stosowałam żadnego serum – ach ten brak czasu…

    • Bea
      13 sierpnia 2018 at 10:40 am

      To jest od razu bazą, więc w zasadzie oszczędzasz czas 🙂

  10. Małgorzata
    11 sierpnia 2018 at 6:50 pm

    Recenzja zachęca do wypróbowania

    • Bea
      13 sierpnia 2018 at 10:41 am

      Cieszę się 🙂

  11. StaraPannaZKotem
    11 sierpnia 2018 at 8:36 pm

    Jestem fanką jednorożców, więc produkt ten zdobył moją uwagę 😉 Chyba wypróbuję, skoro polecasz, zwłaszcza, że przydałby mi się primer w dobrej cenie.A co do kopiowania- żyjemy w czasach, kiedy sieciówki ordynarnie kopiują ubrania projektantów z wybiegów, więc mnie już nic nie dziwi, ani nie szokuje. I chyba też jest dość niska szkodliwość społeczna takiego procederu- wiadomo, że wielbicielka marek bardziej selektywnych nie pójdzie do Rossmana po tańsze serum, a z kolei nastolatka czy biedniejsza dziewczyna zawsze może dzięki niemu sobie aspirować czy mieć namiastkę luksusu. W sensie, dla każdego coś miłego 😉 Rozumiem Twoje mieszane uczucia, ale świat jest, jaki jest, a mimo wszystko wydaje mi się, że tutaj nikt nikogo nie krzywdzi.
    P.S. Czasami jak mam gorszy moment, to serio wchodzę na Twój blog i jakoś tak mnie on KOI- jest taki ładny, pozytywny, i pełen dobrej energii! Dziękuję! <3

    • Bea
      13 sierpnia 2018 at 10:44 am

      Jednorożce zawsze na propsie! 🙂
      Ja ogólnie nie jestem jakoś restrykcyjna w kwestii podróbek, ale czasem jak coś jest skopiowane bardzo 1:1 to próbuję się postawić na miejscu producenta oryginału i wiem, że sama bym się na to wkurzyła.
      p.s. to ja dziękuję <3

  12. Eff
    11 sierpnia 2018 at 8:38 pm

    Zdecydowanie nie jest to produkt dla mnie – mam cerę tłusta i szukam głównie produktów matowych. Dodatkowo zniechęca mnie zapach 😂 Ale kupiłabym produkt z czystej ciekawości 🙂

    • Bea
      13 sierpnia 2018 at 10:45 am

      Zapach może być czasami trudny 😀 A co do serum to u mnie się sprawdziło na mieszanej, w końcu to tylko serum, mat przychodzi potem i wszystko jest ok 😉

  13. Adam
    11 sierpnia 2018 at 8:53 pm

    nie znam tego produktu, ale samo opakowanie kusi żeby kupić prezent ukochanej

  14. Atrakcyjne wakacje z dzieckiem
    11 sierpnia 2018 at 9:08 pm

    Bardzo ciekawa recenzja

    • Bea
      13 sierpnia 2018 at 10:46 am

      Dziękuję 🙂

  15. MangoMania
    12 sierpnia 2018 at 12:34 pm

    Tak jak wspomniałam wcześniej, jestem tym produktem zainteresowana.

    • Bea
      13 sierpnia 2018 at 10:46 am

      Wypróbuj koniecznie, ciekawa jestem Twojego zdania 🙂

  16. Aspektywnie
    13 sierpnia 2018 at 10:49 am

    Produkt wydaje się być w sam raz, jeżeli chodzi o moja świecąca się cerę. Ogromny plus za nazwe, a design buteleczki przyciąga wzrok!

    • Bea
      14 sierpnia 2018 at 7:12 pm

      Butelka jest naprawdę urocza, dlatego ciągle stoi u mnie na wierzchu 😀

  17. Monika
    13 sierpnia 2018 at 10:59 am

    Nie znam produktu ale chyba wyprobuje👍

  18. ada
    13 sierpnia 2018 at 1:13 pm

    Oo ekstrakty z owoców acai, goi i żurawiny to samo dobro 🙂

    • Bea
      14 sierpnia 2018 at 7:11 pm

      Trzeba przyznać, że upchnięto tam trochę superfoods 🙂

  19. Monika-BlogMama.pl
    13 sierpnia 2018 at 1:27 pm

    Jeszcze nie używałam kosmetyków wibo więc jestem bardzo ciekawa ich ekektu.;-)

  20. Małgorzata
    13 sierpnia 2018 at 1:56 pm

    Produktu zupełnie nie znam, ale chętnie bym wypróbowała

    • Bea
      14 sierpnia 2018 at 7:11 pm

      Zawsze warto sprawdzić nowe rzeczy 🙂

  21. Joanna
    13 sierpnia 2018 at 2:54 pm

    Ta lepkość trochę mnie przeraża bo chyba czułabym się nieświeżo ale trzeba przyznać, że nazwa ciekawa.

    • Bea
      14 sierpnia 2018 at 7:10 pm

      Ale to tylko tak chwilowo, jak nałożysz podkład to już nic takiego nie czuć 🙂

  22. Ewa
    13 sierpnia 2018 at 3:42 pm

    Ciekawe serum, jednak ta lepkość… trochę mnie odpycha.

    • Bea
      14 sierpnia 2018 at 7:13 pm

      Tak jak pisałam wcześniej, lepkość szybko znika i nic nie czuć 🙂

  23. Kasia
    13 sierpnia 2018 at 5:23 pm

    Podoba mi sie taka naturalna kompozycja

  24. talarkowa
    13 sierpnia 2018 at 7:35 pm

    Dużo o nim ostatnio, ale mnie jakoś to serum nie kusi, mimo całkiem ładnego efektu wizualnego 🙂

  25. Agnieszka
    14 sierpnia 2018 at 1:03 pm

    Chyba zaryzykuję i kupię. Po pierwsze ślicznie wygląda, po drugie…działa! To już wystarczy aby iść do sklepu;D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

  26. Monika-BlogMama.pl
    14 sierpnia 2018 at 4:57 pm

    Wygląda ładnie, nie ukrywam, że opakowanie kusi.;-)

    • Bea
      14 sierpnia 2018 at 7:10 pm

      Oj kusi, czyli brawa dla projektanta 😉

  27. Justa
    14 sierpnia 2018 at 7:04 pm

    Muszę przyznać, że nie korzystałam nigdy z produktów tej marki.

    • Bea
      14 sierpnia 2018 at 7:09 pm

      A mi się zawsze wydawało, że to taka popularna marka 🙂

  28. Kasia
    14 sierpnia 2018 at 8:31 pm

    🤣🤣🤣 rozkminialas zapach łez jednorożca?!?

    • Bea
      15 sierpnia 2018 at 3:56 pm

      Ma się te głębokie przemyślenia 😁

  29. paulina
    14 sierpnia 2018 at 9:21 pm

    zapach mnie przekonuje!

  30. ada
    14 sierpnia 2018 at 11:03 pm

    To serum na nieziemską nazwę :)) moze czyni tez cuda> )

    • Bea
      15 sierpnia 2018 at 3:57 pm

      Z taką nazwą nie mogłam go nie sprawdzić 😉

  31. Aldona Zakrzewska
    15 sierpnia 2018 at 10:34 am

    Super sprawa! Warto o siebie zadbać – jesteśmy tego warte! 🙂

    • Bea
      15 sierpnia 2018 at 3:58 pm

      Cała prawda!

  32. Borovie
    21 sierpnia 2018 at 9:11 pm

    Szczerze mówiąc niekoniecznie lubię, gdy marka kopiuje coś innego myśląc że zrobi tanią i super hiper kopię, bo w 99% nigdy tak nie jest i kopia się nie umywa do oryginału 😉

  33. Emma Wareham
    21 sierpnia 2018 at 9:36 pm

    Jakbym trafiła na produkt pod nazwą Unicorn Tears, to też bym musiała go kupić! 😀 I teraz już wiem, dzięki Tobie, jak pachną łzy jednorożca 🙂

  34. Monika-BlogMama.pl
    21 września 2018 at 9:45 pm

    Nigdy nie stosowałam kosmetyków tej marki, a nawet nie wiem dlaczego, choć markę znam. Serum wygląda ciekawie, lecz nie lubię uczucia lepienia się na skórze.

Dbamy o Twoją prywatność. Pamiętaj, że pisząc komentarz pozostawiasz swoje dane osobowe. Szczegóły związane z przetwarzaniem danych osobowych, które przekazujesz podczas pozostawiania komentarza, znajdziesz w polityce prywatności.

Zostaw komentarz

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką.*